To co słyszałam to był:
-Krzyk Grega
-Wołanie mojego imienia
-Trzaśnięcie drzwiami
-Pisk Julii
-Krzyk Nialla
Od razu pomyślałam "Co ona znowu kombinuje"
Postanowiłam iść spać. Ze snu wyrwał mnie Greg, który szturchał mnie za ramie.
-Wstawaj młoda, Julia coś wymyśliła i jest w szpitalu.
Nie za bardzo się tym przejęłam. Martwiłam się tylko o Nialla, że znowu coś mu zrobi. Przyjęłam pewną taktykę. Pobiegłam pod dom Julii, po jedną osobę. Dokładnie po Klarę. Klara to siostra Julii. Tylko ona jest szczera i nawet miła. Kiedy mi otworzyła strasznie się zdziwiła.
-A, co ty tu robisz?
-Chodzi o Julię.
-Co znowu zrobiła ta moja mała siostrzyczka?
Zachichotałam, potem od razu przedstawiłam sytuację.
Ruszyłyśmy do szpitala. Pierwsze co tam zobaczyłam to płaczący Niall. Zrobiło mi się go trochę szkoda. Ale nie moja wina że był taki głupi.Wbiegłyśmy do małej sali w której leżała Julia.
-Coś ty znowu wymyśliłaś- Krzyknęła Klara
-Odczepcie się od niej, patrzcie co Greg jej zrobił- Niall po prostu wpadł w furię. Postanowiłam trochę się z nim pokłócić, byłam oburzona.
-Greg tego na pewno nie zrobił.
-A skąd ty to wiesz?
-Wiem.
-Jak możesz wiedzieć skoro cały czas spałaś!
-Nie spałam!
-Spałaś!
-Może później, ale wcześniej wszystko słyszałam!
-Słyszałaś a nie widziałaś!
-Słyszałam, że najpierw Greg wyszedł, a potem Julia pisnęła!
-Ale ktoś musiał jej złamać rękę!
-Sama sobie ją złamała!
-Nie prawda!
Byłam wściekła wyszłam z pokoju i poszłam do łazienki. Po to żeby umyć twarz i ochłonąć.
Nagle usłyszałam za mną kroki, w lustrze zauważyłam Julię. Nie zdążyłam się odwrócić. Poczułam tylko okropny bul. A potem było ciemno.
Perspektywa Nialla
Julia wróciła rozpromieniona jak nigdy. Była bardzo zadowolona a ja nie wiedziałem z czego tak się cieszy.
Położyła się do łóżka i zasnęła. Jakaś kobieta weszła do łazienki. Nagle usłyszałem jej pisk. Kobieta wybiegła z łazienki coś krzycząc. Jakaś pielęgniarka wbiegła do łazienki. Podszedłem zaciekawiony bliżej. Wbiegł tam jakiś mężczyzna. Nagle wyniósł kogoś na rękach. Z przerażeniem stwierdziłem, że ten ktoś to moja siostra. Byłem na nią zły ale teraz bałem się o nią. Podbiegłem bliżej. Zacząłem płakać. Zabrali ją gdzieś.Zadzwoniłem do chłopaków i Grega. Cały czas płakałem. Kiedy wszyscy już byli, lekarze przyprowadzili nas na salę gdzie leżała Diana. Wbiegłem tam wtulając się w nią. Cały czas płakałem.
-Przepraszam, dowiem się kto to, normalnie go zamorduję- Jęknąłem.
_______________________________________________________________________________
Hej jak wam się podoba bardzo się nad tym męczyłam a teraz jak myślicie co będzie dalej
.jpg)


O ja cie :o nie no z tej Julia to niezła Bitch
OdpowiedzUsuńKochana dawaj szybko następny rozdział ;)
A I twój wysiłek nie poszedł na marne super rozdział ;)